Piotr Polk

Pochodzi z Kalet i tu się wychował. Osiągnął ogólnokrajowy sukces i popularność. Jest bardzo utalentowanym aktorem oraz muzykiem.

Piotr Polk urodził się 22 stycznia 1962 roku. Całą młodość spędził w Kaletach, a z domu rodzinnego wyniósł między innymi miłość do muzyki. Ojciec Piotra grał na akordeonie, dziadek na tubie. W Kaletach Piotr ukończył technikum elektrotechniczne, popularną „Bursę”. Równocześnie uczył się w szkole muzycznej w Lublińcu na wydziale akordeonu i fortepianu, a później rozszerzył umiejętność grania o dwa dodatkowe instrumenty: gitarę i perkusję. Jeszcze za czasów szkoły średniej udało mu się założyć w Kaletach rockowy ze-spół Boss, dla którego uczniowie samodzielnie wykonywali sprzęt. Niestety zespół zdołał wystąpić tylko dwa razy.

Następnie rozpoczął studia w Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, które, pod opieką Jana Machulskiego, ukończył w 1986 roku. Studiował wraz z takimi sława-mi jak Wojciech Malajkat czy Cezary Pazura.

Od 1987 roku zamieszkał w Warszawie, w tym czasie współpracował z Agnieszką Osiecką, biorąc udział w kilkunastu odcinkach telewizyjnego programu "Sentymenty". Kilka piosenek z tamtego czasu trafiło na płytę "Pięć oceanów", poświęconą tej wybitnej autorce.

W 1990 wyjechał do Francji, zaproszony przez swoją francuską agentkę, gdzie mieszkał przez trzy lata. Tam ukończył kurs języka francuskiego i otrzymał propozycję gry na deskach paryskiego teatru, z której jednak nie skorzystał.

Piotr Polk grał w teatrach łódzkich i warszawskich, a obecnie można go oglądać na deskach stołecznej „Syreny”. Ma ogromny dorobek aktorski, warto wspomnieć chociaż niektóre pozycje. Grał w takich dziełach jak: „Sztuka Kochania”, „Pułkownik Kwiatkowski” „Demony wojny” czy „Lista Schindlera” reżyserowana przez samego Stevena Spielberga.

Jego aktorstwo filmowe zdobyło uznanie, także za granicą. Zdobywał nagrody na festiwalach w Monte Carlo (1988 - rola w filmie "I skrzypce przestały grać") i Londynie (1993 - rola w filmie "Lupus").

Często też mogliśmy go widywać w serialach, pojawił się w takich jak: „Matki, żony i kochanki”, „Miodowe Lata”, „13. Poste-runek”, „Plebania”, „Samo Życie”, „Sfora”, „Na dobre i na złe”, „Oficer”. Ostatnio zaś wcielił się w postać inspektora Oresta Możejko, w niezwykle popularnym serialu „Ojciec Mateusz”.

Poza aktorstwem Piotr Polk sporo czasu poświęca śpiewowi. Współpracował z Jerzym Satanowskim w Teatrze Nowym w Poznaniu, brał udział we wrocławskim Festiwalu Piosenki Aktorskiej, śpiewał w kabarecie Jana Pietrzaka, przygotował dla telewizji trzy recitale: piosenki angielskiej, francuskiej i niemieckiej. W 2008 roku nagrał płytę „Polk in Love”, która została wydana w Polsce oraz na Wyspach Brytyjskich. Na płycie znalazły się standardy muzyki rozrywkowej drugiej połowy XX wieku - złotej ery jazzu i swingu. Wziął też udział w programie telewizji Polsat „Jak oni śpiewają” (II edycja), w którym zajął II miejsce.

2011 rok przynosi kolejną płytę artysty pod tytułem „Mój Film”, która również nasycona jest swingiem i jazzem, smyczkowym brzmieniem, choć tym razem bardziej lirycznym, balladowym.

Prywatnie Piotr Polk czynnie spędza czas. Jego pasją jest ręczne wykonywanie mebli, których zrobił już kilkadziesiąt. Grywa w hokeja i jeździ konno. Dwukrotnie zdobył nawet złoty medal w ujeżdżaniu, w zawodach organizowanych przez Klub Jeździecki Lewada „Art. Cup”.

Łukasz Skop

Prof. dr hab. Henryk Borek

Był wybitnym humanistą, w którego dorobku szczególne miejsce zajmowały prace poświęcone historii języka polskiego na rodzinnej śląskiej ziemi. Przez wiele lat pełnił kierownicze funkcje w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, był współtwórcą opolskiego środowiska naukowego.

Prof. dr hab. Henryk Borek urodził się 13 stycznia 1929 roku w Kaletach- Jędrysku. Jego rodzicami byli Paweł – pracownik fabryki papieru w Kaletach oraz Gertruda z domu Mazur. Henryk uczęszczał do szkoły podstawowej w Kaletach, którą ukończył w 1944 roku. Następnie, po zakończeniu wojny rozpoczął naukę w Państwowym Gimnazjum i Liceum w Tarnowskich Górach, gdzie w 1950 roku otrzymał świadectwo dojrzałości.

W tym samym roku udał się na studia na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, które zakończył otrzymując dyplom w 1955 roku. Pracę magisterską napisał pod kierunkiem prof. dr hab. Witolda Taszczyckiego. Jej tematem była twórczość pisarza Andrzeja Kochanowskiego (brata Jana). Następnie pracował przez pół roku jako nauczyciel Liceum Ogólnokształcącego w Opolu.

Jeszcze 1 września 1955 roku objął stanowisko asystenta w Katedrze Języka Polskiego Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu. Już 5 lat później uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych, a w 1967 roku habilitował na Uniwersytecie Wrocławskim w zakresie językoznawstwa polskiego i zachodniosłowiańskiego. Rok później uzyskał nominację na docenta etatowego w Katedrze Języka Polskiego. W 1973 roku otrzymał tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego, a w 1982 roku tytuł profesora zwyczajnego.

Prof. dr hab. Henryk Borek był autorem ponad 300 prac: książek, rozpraw oraz artykułów popularnonaukowych. Większość z nich dotyczyło dwóch dziedzin, a więc historii języka polskiego oraz onomastyki polskiej i słowiańskiej. Jednak w jego dorobku znajdziemy też prace poświęcone: polszczyźnie mówionej, leksykologii, terminologii, dialektologii, językowi folkloru, kulturze języka polskiego i poprawności językowej.

Zainteresowania historyczne profesora skupiały się zaś głównie na polszczyźnie śląskiej. Opublikował takie prace jak: „Swoistość badań dziejów języka polskiego na Śląsku” (1979), „Perspektywy badań nad polszczyzną śląską” (1980), „Nazwy osobowe w funkcji w funkcji nazw miejscowych na Śląsku” (1979), „Nowsze typy nazewnicze na Śląsku” (1967), „Górny Śląsk w świetle nazw miejscowych” (1988).

Profesor Borek recenzował liczne prace językoznawcze w czasopismach polskich i zagranicznych. W swojej karierze wypromował ponad 200 magistrów. Pod jego kierunkiem 9 pracowników naukowych napisało rozprawy doktorskie, a kilku jego uczniów uzyskało stopień doktora habilitowanego i profesora.

Henryk Borek organizował też konferencje językoznawcze o zasięgu krajowym i międzynarodowym. Swoje referaty wygłaszał na sympozjach i konferencjach w Belgii, Czechosłowacji, Jugosławii, NRD, RFN, czy ZSRR.

Prof. dr hab. Henryk Borek był współtwórcą opolskiego środowiska naukowego. Sprawował funkcje kierownicze w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, gdzie w latach 1968-1972 był prodziekanem Wydziału Filologiczno-Historycznego. W Opolskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk, sprawował funkcję sekretarza generalnego (1960-1963), a latach 1970-1973 był prezesem. W Instytucie Śląskim w Opolu był przewodniczącym komisji rewizyjnej. Działał też w instytucjach naukowych w kraju i zagranicą. Był członkiem Polskiego Towarzystwa Językoznawczego w Krakowie, Komitetu Językoznawczego PAN w Warszawie i wielu innych.

Profesora wyróżniano wieloma nagrodami i odznaczeniami. Otrzymał między innymi: Srebrny Krzyż Zasługi(1964), Złoty Krzyż Zasługi(1970), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski(1975,) Medal Komisji Edukacji Narodowej(1976), Krzyż Komandorski Polonia Restituta(1985) .

Henryk Borek był dwukrotnie żonaty. Jego pierwsza żona Irena (z domu Czudaj), pochodziła z Kalet. Razem mieli dwójkę dzieci Barbarę i Krzysztofa. Po jej śmierci, już w latach 80-tych ożenił się ponownie z Ewą.

Profesor Borek zmarł nagle 6 grudnia 1986 roku. Pogrzeb odbył się 4 dni później- 10 grudnia. Został pochowany na opolskim cmentarzu. Był człowiekiem nieprzeciętnym, wybitnym śląskim humanistą, w którego dorobku szczególne miejsce zajmowały prace poświęcone historii języka polskiego na rodzinnej śląskiej ziemi. Należy jeszcze wspomnieć, że 26 czerwca 2007 roku Rada Miejska w Kaletach uchwałą nadała jego imię Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kaletach.

Łukasz Skop

Guido Henckel von Donnersmarck – Książęcy Kupiec

Stworzył imperium przemysłowe, którego głównym obszarem był Górny Śląsk. Stał się najbogatszym i najbardziej wpływowym człowiekiem Niemiec. Za żonę wziął sobie najpiękniejsza kobietę kontynentu, dla której wybudował najwspanialszą rezydencję regionu. Przedstawiamy historię człowieka, który miał olbrzymi wpływ na rozwój naszego miasta.

Guido Georg Fridrich Erdmann Heinrich Adalbert Henckel von Donnersmarck urodził się 10 sierpnia 1830 roku we Wrocławiu. Był młodszym synem wolnego pana stanowego, pułkownika, hrabiego Karola Łazarza oraz hrabiny Julii von Bohlen. W młodości odebrał staranne wykształcenie w szkołach i salonach zachodnioeuropejskich. Tam zapoznał się z nowoczesnymi metodami zarządzania oraz nawiązał kontakty z francuskimi i belgijskimi finansistami.

W 1848 roku, w wieku 18 lat, przejął ogromny majątek ojca, do którego należało wiele zakładów przemysłowych i miejscowości, między innymi: Zabrze, Świętochłowice, Stare Tarnowice, Stolarzowice, czy Królewska Huta. Dobra te były jednak obciążone hipoteką opiewającą na kilkaset tysięcy talarów.

By wyjść z długów Guido zaciągnął nowe pożyczki od znajomych finansistów, a następnie zainwestował je w rozwój przemysłu na własnych ziemiach, co mu się bardzo opłaciło. Z czasem posiadał tyle zakładów, że trudno było je zliczyć.

W 1853 roku założył pierwszą na Śląsku spółkę akcyjną o nazwie: „Śląskie Kopalnie i Cynkownie”, z siedzibą w Lipinach. Należały do niej m.in.: kopalnie węgla kamiennego: „Karsten Centrum” w Bytomiu, „Andaluzja” w Piekarach Śląskich oraz rud cynku jak: „Matylda”, „Cecylia”, „Szarlej”, czy huta cynku „Thurzo”. Kapitał akcyjny ustalono na 5 mln talarów (15mln marek).

Już w 1851 roku kopalnię „Concordia” w Zabrzu powiększył o pole górnicze „Michael”. Następnie uruchomił obok hutę żelaza „Donnersmarck” wraz z koksownią. W 1872 roku na bazie zakładów utworzono spółkę akcyjną z kapitałem 18mln marek. W 1855 roku założył również w Zabrzu kopalnię „Guido”.

Zmodernizował i rozbudował hutę „Bethelen-Falva” z Świętochłowic, którą w 1898 roku wraz z kopalnią rud obok Tarnowskich Gór przekazał spółce „Eisen und Stahlwerk Bethelen-Falva”, z kapitałem 6,5mln marek.

W 1873 roku w okolicach Świętochłowic otwarł kopalnię „Deutschland” . 10 lat później w Chropaczowie założył kopalnię „Schlesien” (Śląsk) a niedługo potem obok hutę cynku „Guidotto”.

W 1884 roku wzniósł w Kaletach fabrykę celulozy, a w 1899 roku dobudował jeszcze papiernię. Rok później zakłady połączono z podobnymi w Dąbiu koło Szczecina, tworząc kolejną spółkę akcyjną. Pod Szczecinem Guido wybudował też hutę żelaza „Kraft”. Miał kopalnie w rejonie Rybnika, założył też hutę „Puszkin” w Sosnowcu. Prócz tego był właścicielem 3 gorzelni i 3 tartaków.

Swoje pieniądze inwestował również w Zagłębiu Ruhry, Francji, Sardynii, na Mora-wach, czy Królestwie Polskim. Tuż przed pierwszą wojną światową jego fortunę wyceniano na 250 milionów marek. Dla porównania pracownik należących do niego zakładów otrzymywał miesięcznie 30 marek. Dzięki tak sprawnemu zarządzaniu i inwestowaniu zyskał sobie miano księcia- kupca.

Poza osiągnięciami w dziedzinie przemysłu Guido miał niezwykle ciekawe życie osobiste. W Paryżu poznał Teresę Lachmann, powszechnie znana jako markiza Blanka de Pavia. Jej bujne życie było wręcz legendą. Z pochodzenia żydówka, z czasem stała się osobistością nr 1 wszystkich francuskich salonów. Uwielbiała bogactwo, przepych i luksus. Polowała więc na kawalerów, którzy mogli jej to wszystko zapewnić. Wielu zrujnowało dla niej swoje majątki. Była niezwykle piękną, inteligentną i wszechstronnie wykształconą kobietą.

Guido poślubił ją w 1871 roku. To dla niej 5 lat późnej zbudował w Świerklańcu- „Mały Wersal”. Tą najpiękniejszą rezydencję tej części Europy zaprojektował znakomity francuski architekt – Hector Leufel, który był autorem Luwru. Rzeźby na tarasie stworzył Emanuel Frémiet. Budowla reprezentowała styl neorenesansu francuskiego. Pałac miał 34 komnaty, 6 apartamentów z łazienkami oraz 99 pokoi. Jego wnętrze było wyposażone w wszystko co ówcześnie najlepsze. Został otoczony parkiem w stylu angielskim, na terenie którego powstał ko-ściółek oraz mauzoleum.

Teresa Lachmann zmarła w 1884 roku nie dając Guidonowi potomstwa. Rok później urodził mu się nieślubny syn Odo. W 1887 roku ożenił się po raz drugi, z Katarzyną Slepcow, z którą miał dwóch synów: Guidotta i Krafta.

Prócz Małego Wersalu Guido posiadał jeszcze szereg innych rezydencji. Obok Pałacu istniał piastowski zamek. W 1898 roku wybudował wspaniały neorenesansowy zamek w Reptach (obecnie Tarnowskie Góry). Na Śląsku miał jeszcze pałac myśliwski w Kaletach, czy dworek w Bibieli. Ponadto posiadał rezydencje w Paryżu, Berlinie, Rottach- Egern. W 1904 roku wybudował na terenie parku w Świerklańcu Dom Kawalera, w którym na kilka dni zamieszkał sam cesarz Wilhelm II.

Guido Henckel von Donnersmarck był wpływowym człowiekiem i odgrywał pierwsze skrzypce w niemieckiej polityce. Był deputowanym Śląskiego Sejmu Prowincjonalnego, członkiem Rady Państwa oraz reprezentantem w pruskiej Izbie Panów. Do jego przyjaciół należał potwornie zamożny ówcześnie Krupp, czy sam Bismarck. 4 razy bywał u niego cesarz, który cenił go za wiedzę i doświadczenie w interesach. Obaj mieli też tą samą pasję, jaką były polowania. Do niewątpliwych sukcesów Guido-na w polityce trzeba zaliczyć podwyższenie kontrybucji, jaką Francja miała zapłacić Niemcom po przegranej wojnie w 1871 roku. Na początku suma ta wynosiła 1 miliard franków. Guido znał jednak możliwości Francuzów i za jego sprawą Niemcy otrzymały aż 5 miliardów. Zaproponowano mu również tekę ministra skarbu. Odrzucił ją, jednak zawsze służył radą i doświadczeniem.

18 stycznia 1900 roku Guido otrzymał tytuł księcia, co było dla niego niezmiernie ważne. Traktował to ambicjonalnie. Od teraz zrównał się z panami na Pszczynie, którzy dotąd traktowali Hencklów z nutką pogardy, ze względu na ich niższy stan, mimo iż ci byli o wiele bogatsi.

Chociaż książę płacił dość niskie pensje swoim pracownikom, sporo przeznaczył n budowę kilku świątyń. 2,5 mln ma-rek przekazał też na fundację znaną do dziś jako: „Donnersmarck- Stiftung”, która wspierała jego urzędników i pracowników. Budował osiedla i kolonie mieszkalne, a nawet inne budynki użyteczności publicznej.

Książę Guido Henckel von Donnersmarck zmarł 19. grudnia 1916 roku w Berlinie. Pogrzeb odbył się 4 dni później. Został pochowany w mauzoleum w Świerklańcu. Za życia stworzył imperium przemysłowe, którego głównym obszarem był Górny Śląsk. Stał się najbogatszym i najbardziej wpływowym człowiekiem nie tylko Niemiec, ale i całej Europy. Za żonę wziął sobie najpiękniejsza kobietę kontynentu, dla której wybudował najwspanialszą rezydencję Śląska. Opływał we wszystkie luksusy ówczesnego świata. Sam miał potężną sylwetkę, był potężny i wysoki, bardzo inteligentny i dobrze wykształcony. Aż trudno dziś uwierzyć, że taki człowiek stąpał kiedyś po śląskiej ziemi.

Co zostało w Kaletach po wielkim księciu?

Już w 1861 roku Guido wybudował sobie w dzielnicy Zielona pałac myśliwski. Jak wiemy- w 1884 roku książę wzniósł najważniejszą inwestycję w naszym mieście, czyli fabrykę celulozy. 12 lat później, bo 1896 roku, wybudował także tartak, którego pozostałości istnieją do dzisiaj. Za czasów Księcia Donnersmarcka wzniesiono u nas najstarsze osiedle mieszkalne Segenau oraz, w 1901 roku, szpital, który prowadziły siostry boromeuszki.

Łukasz Skop

Johann Friedrich Wedding

Konstruował najnowocześniejsze huty Śląska. Ożenił się z mieszkanką Kalet oraz, najprawdopodobniej, i w naszej miejscowości zaprojektował zakład hutniczy.

Johann Friedrich Wedding urodził się 13 marca 1759 roku w Seedorf (w Brandenburgii). Ukończył znane berlińskie gimnazjum „Zum grauen Kloster”, po czym studiował budowę maszyn, budownictwo kopalń i hut oraz architekturę na Akademii Górniczej we Freiburgu. Nabyte umiejętności praktykował w różnych pruskich hutach żelaza.

W 1785 roku został przeniesiony z Berlina na Śląsk. Tutaj sprowadził go Hrabia Reden. Otrzymał stanowisko inspektora budownictwa przemysłowego. W Strzybnicy koło Tarnowskich Gór zajął się budową huty ołowiu i srebra „Fryderyk”.

W 1790 roku wraz z Redenem odbył podróż do Anglii, która ówcześnie była wzorem w dziedzinie rozwoju przemysłowego. Tam zdobywał wiedzę na temat najnowszych zdobyczy techniki. Między innymi pieców hutniczych opalanych koksem oraz budowy maszyn parowych.

W 1791 roku kierował już hutą „Mała Panew” w Ozimku oraz podjął prace, wraz z Johnem Baildonem i Redenem, nad projektem „Królewskiej Huty” w Gliwicach. Tam w 1796 roku uruchomili pierwszy piec opalany koksem, jaki znajdował się na kontynencie europejskim. Następnie zaczęli budować „Królewską Hutę” w dzisiejszym Chorzowie. Huta rozpoczęła pracę w 1802 roku, była największą i najnowocześniejszą w ówczesnej Europie. Jeden z 4 zainstalowanych tam pieców otrzymał nawet nazwę Wedding.

Sam Johan w 1806 roku został jej dyrektorem. W tym samym czasie stał się również członkiem Wyższego Urzędu Górni-czego, jako dyrektor pionu hutniczego. Ówcześnie powierzono mu nadzór nad całym państwowym budownictwem przemysłowym na Śląsku. Następnie zajął się projektem nowoczesnej huty cynku „Karol”, której pomysłodawcą i realizatorem był Karol Godula. Huta rozpoczęła prace w 1815 roku, a po kolejnej rozbudowie w 1825 roku stała się największym i najnowocześniejszym przedsiębiorstwem tego typu w Europie.

Johann Friedrich Wedding ożenił się jeszcze w 1789 roku. Tutaj ciekawostka, za żonę wziął sobie córkę Johana Ferdynanda Koulhaasa – Therese Berte Caroline. Małżeństwo to trwało niestety tylko kilka miesięcy, gdyż małżonka Weddinga zmarła w czasie porodu. Następnie Wedding ożenił się z jej siostrą Henriettę Eleonorę. W tym momencie zachodzi poważne podejrzenie, iż Wedding mógł korzystać z dorobku i wynalazków swojego pracowitego teścia.

W 1809 roku żona Weddinga odziedziczyła po ojcu mają-tek Bogucice. Zmarła w 1812, po czym przejął go sam Johann, gdzie osiadł dopiero w 1818 roku. Wtedy też zrezygnował z posady członka Wyższego Urzędu Górniczego. W 1823 roku na terenie dzisiejszego Brynowa, który do niego należał, uruchomił jeszcze Hutę cynku „Henriette”. Wedding bardzo rozwinął swój katowicki mają-tek. Wybudował tu kopalnię węgla kamiennego „Ferdynand” (dzisiaj nieczynna kopalnia „Katowice”). Dodatkowo uruchomił huty „Franz” i „Funny”, które znajdowały się w miejscu dzisiejszego Spodka. Zmarł 21 września 1830 roku. Został pochowany w Katowicach na nieistniejącym już cmentarzu, w miejscu dzisiejszej Biblioteki Śląskiej i placu Rady Europy.

Jak mogliśmy zaobserwować Johann Friedrich Wedding współpracował z wszystkimi twórcami potęgi śląskiego przemysłu owych czasów. Swoje huty projektował i budował wraz z Johanem Ferdynandem Koulhaassem, Hrabią Redenem, Johnem Baildonem, Karolem Godulą. Cała piątka wspólnie tworzyła potęgę gospodarczą i technologiczną regionu, wprowadzając tu najnowocześniejsze technologie oraz budując najwspanialsze zakłady pracy.

Jednak co łączyło wielkiego konstruktora hut z Kaletami?

Jak można było przeczytać wyżej- Johan Friedrich Wedding wziął sobie za żony kolejno dwie córki Koulhaassa, które ówcześnie mieszkały na terenie kolonii Stahlhammer. Dodatkowo wiemy, że pierwsze dziecko z drugiego małżeństwa Weddinga – Johan Wilhelm przyszedł na świat w 1798 roku, w domu Koulhaassa, właśnie w Kaletach. W związku z tym sam Wedding często musiał prze-bywać w naszej miejscowości.

Zachodzi również ogromne prawdopodobieństwo, że tak biegły w konstruowaniu hut człowiek jak Wedding, projektował dla swojego teścia zakład który powstał w Kaletach (na miejscu dzisiejszej fabryki papieru). Jak więc widzimy związki tego wielkiego człowieka z naszym miastem są dosyć ścisłe, co na pewno warto podkreślać i o czym warto przypominać.

Łukasz Skop

Johan Ferdynand Koulhaass

Pochodzenie Johana Ferdynanda Koulhaassa wciąż jest zagadką, mimo iż istnieją różne teorie na ten temat. Najbardziej prawdopodobną wydaje się ta która mówi, iż ojcem naszego bohatera był Carl Wilhelm Koulhaass – od 1755 roku pastor kościoła ewangelickiego w Piasku.

Wiemy na pewno, że w 1761 roku młody Johan Ferdynand Koulhaass wydzierżawił kuźnicę, czyli manufakturę hutniczą, w Pyskowicach. Tutaj ożenił się z panią Horzela, która również dzierżawiła kuźnice w Paczynie i Ligocie obok Toszka oraz fryszerkę w Loniaku obok Dębliniówki.

W latach 70-tych Koulhaass trafił do dzisiejszych Kalet, gdzie wydzierżawił jedną z najwydajniejszych i wg legend najstarszą śląską kuźnicę - kuczowską, płacąc za nią 1000 dukatów i 60 cetnarów żelaza rocznie, (cetnar to około 51kg). Był to człowiek bardzo pomysłowy i przedsiębiorczy, a samo posiadanie huty wyraźnie mu nie wystarczyło. Dlatego w fryszerce w Mokrusie, która podlegała pod kuczowską manufakturę, prowadził badania nad wykorzystaniem węgla kamiennego do wytopu żelaza.

To tutaj w 1778 roku miał pierwsze udane próby skoksowania węgla. Później przebudował znajdującą się tu tradycyjną dymarkę i zastosował w niej właśnie skoksowany węgiel. Dzięki temu stał się twórcą nowoczesnej technologii wytopu stali. Swój patent w 1781 roku  sprzedał kupcom Wrocławskim co sprawiło, że górnośląska stal zaczęła dorównywać stali angielskiej. W tym miejscu trzeba podkreślić, że w XVIII wieku to Wielka Brytania, była pionierem w hutnictwie i produkowała najlepszą stal na całym świecie. Następnie również w kuźnicy kuczowskiej, Koulhaass pracował nad zastosowaniem koksu w wielkich piecach. Podjął starania o rozpoczęcie produkcji koksu na szeroką skalę. By tego dokonać zbudował piece koksownicze, według szkiców istniejących już podobnych urządzeń angielskich.

Koulhaass jako pierwszy na Górnym Śląsku opanował też produkcję stali, metodą cementowania, czyli powierzchniowego utwardzania stali. Dlatego też 9 lipca uzyskał 10 letnią wyłączną koncesję na produkcję stali nawęglanej. Przy kuźnicy w Kuczowie uruchomił również małą fabrykę produkującą pilniki. Jej produkty były tak dobre, że nie ustępowały jakością wyrobom austryjackim.

W 1785 roku Koulhaass został udziałowcem fabryki wyrobów stalowych we wsi Węgry. Następnie jego doświadczenie wykorzystano przy zakładaniu kolejnego zakładu produkcji stali w Osowcu Śląskim. Trzeba wspomnieć, że wiedza Koulhaassa była ówcześnie ogromnie ceniona przez pruskie władze.  Był on fachowym doradcą Fryderyka Wielkiego, Friedricha Antona von Heinitza. Bardzo blisko współpracował i pomagał hrabiemu Redenowi, w tworzeniu górnośląskiej potęgi gospodarczej.  Często powoływano go jako rzeczoznawcę w sprawach przemysłu hutniczego. Koulhaass wiele czasu spędził na poszukiwaniu węgla nadającego się do skoksowania, dlatego też był na Śląsku nazywany „Zacnym Znawcą Węgla”. W 1790 roku za zasługi w rozwój przemysłu hutniczego otrzymał bardzo rzadko przyznawany tytuł osobie prywatnej - Radcy Komisarycznego.

W tym samym czasie postanowił też wybudować własny zakład produkcji stali. W tym celu nieopodal kuźnicy kuczowskiej założył kolonię hutniczą Stahlhammer (kuźnia stali). Wybudował tu bardzo nowoczesną jak na ówczesne czasy hutę, najprawdopodobniej projektu samego Johana Friedricha Weddinga. Obok stalowni powstała jeszcze fabryka noży, łyżeczek, widelców i guzików. W miejscu zakładów Koulhaassa ponad 100 lat później hrabia Guido Henckel von Donnersmarck wzniósł swoją fabrykę celulozy.

W 1798 roku Koulhaas sprzedał zakłady w Kaletach za 40 tys. Talarów. Rok później z tą samą sumę zakupił od pruskiego kapitana Bernharda von Mletzko dobra maciejkowickie (część dzisiejszego Chorzowa) oraz wieś Katowice. Postanowił wydobywać tu, tak cenny od teraz węgiel kamienny. Dlatego w 1801 roku uzyskał nadania i uruchomił pierwszą w mieście kopalnię o nazwie „Beata”. Stał się też właścicielem legendarnej, chociaż już wtedy nieczynnej  kuźnicy Boguckiej, którą uruchomił i unowocześnił. Dzięki temu dał podstawy do nowoczesnej produkcji stali na terenie Katowic.

Koulhaas miał 4. dzieci, 3 córki i jednego syna. Jego zięciem został słynny konstruktor górnośląskich hut, Johan Friedrich Wedding. Trzeba jeszcze wspomnieć, że w 1780 roku został pierwszym królem bractwa strzeleckiego. Stanowisko to piastował do końca 1781 roku. Bractwa strzeleckie w ówczesnym czasie były korporacjami znanych, zamożnych i powszechnie szanowanych obywateli.  Koulhaass przez większość życia mieszkał w Kaletach, w swoim folwarku. Wiele czasu spędzał też w Tarnowskich Górach.

Zmarł w 1808 roku w Bogucicach. Został pochowany na nieistniejącym już dzisiaj cmentarzu ewangelickim w Tarnowskich Górach. Johan Ferdynand Koulhaass jest uważany za prekursora wielu dziedzin śląskiego przemysłu. Dzięki jego pracowitości pierwszy raz skoksował węgiel, zastosował go do produkcji żelaza, czy stworzył stal. Dzięki jego wynalazkom, dokonał się w regionie znaczny postęp technologiczny. Przyczynił się do używania węgla kamiennego na szeroką, przemysłową skalę, dzięki czemu surowiec ten zyskał na znaczeniu i wartości oraz stał się złotem górnośląskiej ziemi.

Johan Ferdynand Koulhaass to zdecydowanie jedna z najważniejszych postaci dla naszej miejscowości. To dzięki niemu powstała kolonia Stahlhammer z dużym jak na ówczesne czasy zakładem przemysłowym. Dodatkowo dzięki osobie Koulhaassa Kalety na stałe wryły się w karty historii śląskiego hutnictwa i rewolucji przemysłowej, która przecież dała możliwość tak wielkiego rozwoju dla naszego regionu.

Łukasz Skop

Katańskie Zakłady Celulozowo papiernicze 1884-1974 Informator, Kalety, 1974. Roman Alder,

Kalendarium Górnicze – Marzec, Górnik, 2008. Wilhelm Keller,

Kalety Dawniej, 2005. Zbigniew Kapała,

Chorzowski Słownik Bibliograficzny Tom 1, Chorzów, 2007.

 

Pytania do Burmistrza Odpowiedzi Burmistrza
Pytania do Radcy prawnego Odpowiedzi Radcy prawnego
Biuletyn sierpień 2014 + Biuletyny Archiwalne + Kartki internetowe + Galeria zdjęć + Kalendarium System Informacji Przerstrzennej http://epuap.gov.pl/wps/portal/epuap Konkursy Sprzedaż nieruchomości Ustroń Kontakt z redakcją Biuletynu
Dziennik Urzędowy Województwa Śląskiego Dziennik Ustaw Monitor Polski WEEKEND z KAJAKIEM Ścieżki przyrodniczo - dydaktyczne w Kaletach Jubileusz 90 lecia KS UNIA Kalety Tereny Inwestycyjne + FILMY Pomoc osobom niesłyszącym

 

SONDA
zobacz wyniki

<<   Październik   >>
NiPoWtŚrCzPtSo
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

+ MAPA SERWISU + STATYSTYKA

Osoby on-line: 1

Urząd Miejski w Kaletach

tel. +48 34 352-76-30
sekretariat@kalety.pl

code:  Szulc-Efekt Sp. z o.o. & www.gmina.pl | gfx & php: www.itwords.pl